Home > Relacje meczowe > Pół meczu ze Zniczem

Pół meczu ze Zniczem

Październik 22nd, 2012

Jak można zagrać świetne pół meczu i beznadziejne drugie pół? Na to pytanie będziemy musieli sobie odpowiedzieć po sobotnim meczu ze Zniczem w Pruszkowie. Po pierwszych 30 minutach prowadziliśmy 1:0, by cały mecz przegrać 1:2. Szkoda straconych punktów.

W pierwszej połowie było właściwie wszystko, co zakładaliśmy przed meczem. Dużo podań po ziemi, częsta zmiana strony, dużo dośrodkowań i ataków skrzydłami. Efektem takiej gry było kilka dobrych okazji do zdobycia bramki i jeden gol Maćka Cichockiego po podaniu Roberta Baryły. Znicz rzadko przedostawał się pod nasze pole karne, a tam zawsze na posterunku był Patryk Lachman.  Wydawało się, że nic złego nie może nam się stać w tym spotkaniu.

Niestety tylko się wydawało. Kilka pierwszych minut drugiej połowy było dobre, po czym przypadkowo wywalczony rzut rożny przez Znicz, zakończył się wyrównującym golem. Szkoda tej bramki bo w zupełnie nie groźnej sytuacji, słońce oślepiło występującego w drugiej połowie w naszej bramce Łukasza Łukaszewskiego i było 1:1.

Od tej pory wyglądaliśmy już znacznie gorzej, niby walczyliśmy, niby próbowaliśmy zdobyć drugą bramkę, niby konstruowaliśmy akcje podaniami, ale to wszystko było tylko na niby. W decydujących momentach akcji zawodziliśmy. A Znicz zwietrzył szansę na zwycięstwo i znów w kuriozalnych okolicznościach, na trzy minuty przed końcem spotkania zdobył zwycięską bramkę.

Dwie minuty wcześniej decydujący cios mogła zadać nasza drużyna, ale zmarnowaliśmy sytuację sam na sam z bramkarzem.

W kilku ostatnich meczach nieco brakuje nam szczęścia, ale musimy pamiętać, że szczęściu trzeba umieć pomóc.

Football Talents reprezentowali:

  1. Patryk Lachman, bramkarz
  2. Łukasz Łukaszewski, bramkarz
  3. Robert Baryła, kapitan, 1 asysta
  4. Daniel Wichman
  5. Iwo Bisikiewicz
  6. Michał Pruszyński
  7. Mikołaj Jagieło
  8. Bartek Radosz
  9. Adrian Błasiak
  10. Maciek Cichocki 1 gol
  11. Paweł Choma
  12. Maks Kubiak
Kategorie:Relacje meczowe Tagi:
                                                                                                                                                                                                                                                                                                
  1. sylwesterkubiak
    Październik 22nd, 2012 at 11:49 | #1

    Wszyscy zastanawialiśmy się po tym meczu tak samo jak trener jak to możliwe, że widzieliśmy tu 2 różne oblicza meczu.
    Moim skromnym zdaniem wyszły braki kondycyjne. Widać to było już w pierwszej połowie, jednak w drugiej pot płynął strumieniami z chłopaków.
    Mecz to nie trening gdzie jest chwila na odpoczynek i podrapanie się za uchem. Na meczu trzeba zasuwać cały czas. Jeśli się tego nie robi to mamy taką sytuację jak w czasie meczu.
    Jest oczywiście na to metoda. Mianowicie trzeba strzelić 3-4 bramki w 15 minut na początku (ni c nie tracąc) i kontrolować mecz grając piłką. Jednak czy na to stać naszych chłopaków ? Ja osobiści oglądając pierwszą połowę byłem bardzo mile zaskoczony jakością gry FF, jeśli wpadły by jeszcze 2 bramki (skuteczność) to możliwe, że udało by się przetrwać :-) to tyle ja – Tata Maksa
    Pozdrawiam wszystkich zawodników, będzie dobrze jeśli zawsze będziecie chcieli wygrywać.

Komentarze są zamknięte