Porażka z Legią
W poniedziałkowy wieczór rocznik 2003 wybrał się na Łazienkowską by zmierzyć się z Legią. Po niezłym występie zasłużenie przegraliśmy 6:0. Mimo wysokiego wyniku z wielu aspektów w naszej grze możemy być zadowoleni, a postęp w stosunku do początku sezonu jest wyraźny.
Początek meczu był obiecujący. Mądrze się broniliśmy, ale próbowaliśmy też wyprowadzać piłkę na połowę rywala. Niestety Legia wykorzystała już pierwszą okazję do zdobycia gola w 6 minucie meczu. Co gorsze nasi zawodnicy podłamali się po straconym golu i wyglądali na przestraszonych. Nadarzające się okazje do kontr były zaprzepaszczane ponieważ „na wszelki wypadek” woleliśmy się nie angażować w bieganie do przodu.
W 9 minucie było już 0:2. Wydawało się, że sytuacja jest już opanowana, ale napastnik Legii zdołał wyłuskać piłkę spod nóg naszego obrońcy i nie dał szans Hubertowi Zgórzyńskiemu.
W tym momencie zaczęliśmy grać lepiej. Skuteczniej w obronie i rozsądniej w ataku. Kilka razy bardzo ładnie wyprowadzaliśmy piłkę z własnej połowy. Regularnie pokazywaliśmy, że nawet na tle tak silnego rywala umiemy „grać piłką”. Ten dobry czas trwał do 23 minuty kiedy to gospodarze podwyższyli na 3:0. Niestety w 27 minucie straciliśmy czwartą bramkę i w nie najlepszych nastrojach zeszliśmy na przerwę. Szkoda bo chwilę wcześniej niewiele zabrakło by po strzale Tristana Castaing piłka zatrzepotała w bramce „wojskowych”.
Po przerwie drobne korekty w składzie pozwoliły na skuteczniejsze rozbijanie ataków Legii. Stworzyliśmy sobie też dobrą okazję, w której Kuba Janiak wypuścił Alka Bruczko i tylko ofiarny wślizg bramkarza Legii poza polem karnym uchronił gospodarzy przed utratą gola.
W tej części gry straciliśmy dwa gole w 42 i 47 minucie. W pozostałych szansach Legii zawsze dawaliśmy sobie radę. Dobrze zagrał w bramce Wojtek Malicki, dojrzale grał Dawid Gnidiuk. Warte odnotowania są ofensywne wyjścia Antka Cybulskiego, szczególnie jedno w którym minął trzech rywali i dopiero pod polem karnym został sfaulowany. Niestety strzał Szymona Dobiegały minimalnie minął słupek od zewnętrznej strony.
Podsumowując Legia zasłużenie wygrała, grała zdecydowanie dojrzalej i ładniej dla oka, długo utrzymując się przy piłce. My staraliśmy się wymieniać podania krótkie, z dużą ruchliwością na pozycjach. W całym meczu tylko jeden raz zagraliśmy długą piłkę spod własnej bramki. Taki przyjęliśmy sposób uczenia się w tym sezonie i po ósmym meczu widać, że chłopcy radzą sobie w tym elemencie znacznie lepiej niż jeszcze dwa miesiące temu.
Wyróżniamy dziś Wojtka Malickiego, Antka Cybulskiego i Dawida Gnidiuka.
FT reprezentowali:
- Hubert Zgórzyński, bramkarz 1 połowa
- Wojtek Malicki, bramkarz 2 połowa
- Antek Cybulski – kapitan
- Szymon Dobiegała
- Maks Dobrowolski
- Janek Sęk
- Dawid Gnidiuk
- Tomek Okleka
- Kuba Janiak
- Kajtek Kyrcz
- Grzesiek Możeluk
- Tristan Castaing
- Bartek Kusyk
- Mateusz Kazana
- Karol Wróblewski
- Alek Bruczko

Najnowsze komentarze