Druga porażka w sezonie
Niedzielnego meczu z Legią Bemowo nie możemy zaliczyć do udanych. Zagraliśmy chyba najsłabszy mecz w sezonie i ulegliśmy 1;0 rywalom, z którymi bezpośrednio walczymy o pierwsze miejsce w tabeli. Kto wygra ligę wyjaśni się już za tydzień podczas ostatniej kolejki ligowej. Wciąż jesteśmy liderem ale teraz mamy tylko punkt przewagi.
Już pierwsze minuty były nieudane. Legia wywalczyła sobie kilka rzutów rożnych, przeważała, a my tylko się broniliśmy. Kilka minut zajęło nam opanowanie sytuacji i wyprowadzenie pierwszych groźnych ataków. Niestety na swój normalny poziom nie weszliśmy tego dnia wcale. Problemem dla nas było wymienienie kilku podań. Ranga meczu plątała nam nogi, nie wytrzymaliśmy presji. Przecież remis w tym meczu dawał nam zapewnienie pierwszego miejsca w tabeli.
Niestety z powodu nieobecności w sposób eksperymentalny stworzona została linia obrony. To ona zawsze była naszą siłą, od niej rozpoczynały się wszystkie akcje, w których umieliśmy wymieniać kilka podań. Eksperyment nie zdał egzaminu.
Mimo słabej gry realna była szansa na remis. Goście nie stwarzali sobie stu procentowych okazji do zdobycia gola, aż do 24 minuty kiedy po dośrodkowaniu z prawej strony trzech zawodników nie umiało wybić piłki, a napastnik Legii przepchnął się w polu karnym i z niewielkiej odległości nie dał szans Kamilowi Wiktorowiczowi.
Przegrywając 1:0, w upale nie było łatwo gonić wyniku. Szczególnie że Legia bardzo szybko organizowała się w defensywie nie zostawiając nam wolnej przestrzeni.
Po przerwie próbowaliśmy coś zmienić, wykrzesać z siebie jeszcze więcej, zaryzykować. Wszystko na nic. To Legia była bliższa podwyższenia wyniku niż my remisu. Najlepszą sytuację miał Kuba Zborowski, kiedy uderzył z dystansu a piłka minęła okienko bramki o centymetry.
W ostatnich akcjach meczu nawet bramkarz, Bartek Ostrowski wchodził do ataku, a po rzucie rożnym był bliski uderzenia na bramkę. Znów jednak zabrakło centymetrów.
Podsumowując był to mecz stojący na niskim poziomie. Obie drużyny często uciekały do dłuższych zagrań, mało było dojrzałej piłki nożnej. Tak to jednak bywa, gdy stawka meczu rośnie. W niedzielę nie zdaliśmy testu próbnego, ale egzamin dojrzałości jeszcze przed nami. Wciąż wszystko w naszych rękach, wciąż możemy w niezwykły sposób zakończyć wspólną, kilkuletnią przygodę.
Najważniejsza data to 21.06.2015r. g. 20.00 Rakovia – Football Talents.
W meczu z Legią najlepszym w naszej drużynie został wybrany Kuba Głuchowski. Brawo!
FT reprezentowali:
- Kacper Cerlica
- Kuba Głuchowski
- Bartek Górniak
- Patryk Kędziora
- Kuba Krysik
- Miłosz Lubasiński
- Igor Małyszko
- Patryk Nowosielski
- Bartek Ostrowski
- Marek Przeździecki
- Kamil Wiktorowicz
- Franek Zagórski
- Kuba Zborowski
- Antek Cybulski
- Szymon Dobiegała

Najnowsze komentarze