VI Rodzinny Piknik Football Talents już za tydzień
Podgrzewamy atmosferę przed kolejnym, już szóstym, Rodzinnym Piknikiem Football Talents. W tym celu zachęcamy do zapoznania się z relacją z poprzedniego pikniku, który odbył się 20 Czerwca 2015 roku. A niebawem, w oddzielnym wpisie zamieścimy plan na niedzielę 12 Czerwca. Rodzice, rodzeństwo, babcie, dziadkowie, opiekunowie, zawodnicy FT – szykujcie się
A tak było rok temu:
„Allle się działo na V Rodzinnym Pikniku Football Talents!!! Aż nie wiadomo od czego zacząć relację! Dopisało właściwie wszystko! Była najlepsza pogoda, jaką mogliśmy sobie wymarzyć, ponad dwieście (słownie; 200) osób, emocje w poszczególnych konkurencjach, przepyszne jedzenie z grilla oraz to przygotowywane w domach oraz fantastyczna zabawa przez ponad 5 godzin. Wszystkim uczestnikom; WIELKIE DZIĘKI!!!
No to najpierw o pogodzie. Zapowiadany był deszcz i chłód. Jak to dobrze, że prognozy pogody mają ponad 90% sprawdzalności tylko według tych, którzy je prognozują
Ale mamy też inny argument dlaczego kolejny raz na pikniku FT pogoda była idealna. Chyba po prostu nie ma możliwości, żeby na tak duże skupisko wesołej, pozytywnie nakręconej ludności spadł deszcz. Przez cały czas świeciło słońce, nie było ani za ciepło ani za zimno. Lepszej pogody na pikniku zwyczajnie nie można sobie zamówić. Ponadto na dowód powyższej tezy, ledwie godzinę po pikniku rozpadało się na dobre!
Gdy blisko 8 lat temu rozpoczynaliśmy działalność pod hasłem Football Talents nie myśleliśmy, że uda nam się stworzyć coś tak wyjątkowego, co sprawi frajdę tak wielu. Niezwykle satysfakcjonujące jest, gdy na nasze zaproszenie odpowiada taki tłum, który nie tylko jest ale przede wszystkim tworzy taki klimat, bawi się tak fajnie, jednocześnie nie krępując się siebie nawzajem i nakręcając wzajemnie na jeszcze więcej. Zawodnicy bierzcie przykład z rodziców, bo jest z kogo!
Zgodnie z pięcioletnią tradycją piknik rozpoczęliśmy rzutami karnymi. Tym razem dołożyliśmy jedną kategorię; dziewczynek. Zawodniczek na starcie stanęło kilka, a zwycięsko z batalii wyszła Ania Nowosielska. Tym samym wysoko zawiesiła poprzeczkę swoim braciom i rodzicom. Ci stanęli jednak na wysokości zadania bowiem w kategorii 2002-2004 wygrał Patryk Nowosielski, a w kategorii 2005 Kuba Nowosielski! Na szczęście rodzicom poszło słabiej bo jeszcze by ktoś zaczął snuć jakieś domysły, że to musiało być „ustawione”
Nie było!
W kategorii 2007-2009 (jedynej bez Nowosielskich
) wygrał po kilku fantastycznych strzałach jeden z najmniejszych – Kuba Kusyk.
W konkursie Mam zwyciężyła Mama Mateusza i Bartka Świdnickich, nieco na osłodę dla Matiego, który broniąc jeden ze strzałów złamał palec u ręki
W konkursie Ojców stanęła największa liczba uczestników. Każdy dumny Tata chciał pokazać na co go stać, a najlepiej wyszła ta sztuka Tacie Jasia Rothe, choć dopiero po kilku dogrywkach, w których pokonał Tatę Maćka Skierczyńskiego
Wszyscy zwycięzcy otrzymali owocowe nagrody w postaci ananasów i melonów!
Następnie oficjalnie otworzyliśmy V Rodzinny Piknik Football Talents. Podczas przemowy trenerów podziękowaliśmy wszystkim zawodnikom, rodzicom za wspólny rok, oraz nagrodziliśmy zawodników, którzy w minionym sezonie zagrali we wszystkich meczach swoich roczników. Tymi zawodnikami są: Patryk Nowosielski z rocznika 2002, Tomek Okleka i Antek Cybulski z rocznika 2003/04 oraz Kuba Nowosielski z rocznika 2005.
W trakcie otwarcia rodzice pięknie rozpalili węgiel grillowy i wszyscy częstowaliśmy się pysznościami z rusztu. Fantastyczne były też ciasta i inne przekąski przygotowane w domach naszych zawodników.
Kolejną pozycją w napiętym planie pikniku był turniej piłki nożnej Mam. Chętnych było aż 21 pań. Z roku na rok poziom kobiecych meczy stoi na wyższym poziomie. Mecze były zacięte tak bardzo, że padł tylko jeden gol. Zdobyła go a zarazem tytuł Królowej Strzelczyń, Mama Jasia Chojeckiego. Dzięki tej bramce drużyna „kolorowych” zajęła pierwsze miejsce. Najlepszą zawodniczką wybrana została Mama Kajtka i Igora Kyrcz.
Po emocjonującym turnieju mam przyszła pora na turniej najmłodszych zawodników Football Talents, czyli roczników 2007-2009. Chłopcy również zostali podzieleni na 3 drużyny i grali systemem każdy z każdym. Walka toczyła się o każdy metr boiska, ale jak to w sporcie na końcu ktoś musi przegrać, żeby wygrać mógł ktoś. Zwyciężyli żółci, królem strzelców został Mateusz Jasiński, a najbardziej aktywnym zawodnikiem Igor Kyrcz. Warto też podkreślić niezwykłą postawę Szymona Flaka w bramce.
W trakcie meczy na dużym boisku, na małych toczyły się nie mniej emocjonujące zawody w pięcioboju sportowym. Udział wzięły dziewczynki. Z uśmiechem, pasją i ambicją pokonywały kolejne konkurencje; skakanie na skakance na czas, slalom z piłką na czas, strzały do małej bramki z różnych odległości (coraz większych), sprawnościowy tor przeszkód, oraz pokaz gimnastyczny. W każdej konkurencji można było zdobyć określoną ilość punktów. Najwięcej zgromadziła ich Milena Wiktorowicz (37p.). Druga była Laura Castaing (35p.) a tuż za Laurą sklasyfikowana została Gabrysia Wydmańska. W konkursie oprócz wygranej trójki udział wzięły; Ania, Maja, Gabrysia, Weronika, Amina, Julka i Ewa. Wszystkie wypadły świetnie!
Poza pięciobojem na bocznych boiskach odbył się też wyścig rodzica z dzieckiem, których nogi były związane szarfą. Tu zwycięsko wyszły dwie pary! Pierwsze miejsce zajęły „Mama gość” wraz z córką Mają oraz Mama Kuby i Igora Kowalczyków wraz z Olą.
Wracamy na duże boisko. Tam emocji nie było końca. Po meczu najmłodszych zagrali zawodnicy z rocznika 2005/06. Wszyscy pięknie się starali, a ci którym szło nieco słabiej nawet uronili łzy. Królem strzelców został Wiktor Rzepkowski, a najlepszym zawodnikiem wybraliśmy Julka Turowskiego.
W międzyczasie wykonane zostało pamiątkowe zdjęcie rocznika 2002.
Następni w kolejce byli przedstawiciele dwóch najstarszych grup FT, czyli roczników 2002- 2004. 4 zespoły w drodze losowania podzielone zostały na dwie półfinałowe pary. Przegrani grali o 3 miejsce, wygrani o pierwsze. Jedna drużyna wypadła dość blado i nie dawała z siebie wszystkiego, ale pozostałe trzy walczyły, aż się kurzyło. Do finału awansowali Pomarańczowi i Biali. Królem strzelców został Kuba Zborowski, a najlepszym zawodnikiem wybraliśmy uwijającego się w bramce Kamila Wiktorowicza.
Na koniec został nam turniej ojców, wychowanków i trenerów FT. Zebrało się aż 5 drużyn. Jedni podeszli do sprawy „na wesoło” ale większość rozgrywała dobre zawody. Do samego końca nie wiadomo było kto oprócz pomarańczowych złożonych z ojców rocznika 2003 i wychowanków (Mateusza Dżuchila, Jurka Malickiego i Roberta Baryły) awansuje do finału. Ostatecznie lepszym bilansem bramkowym do finału wskoczyli ojcowie 2002 wyprzedzając ojców 2005. W finale jednak pomarańczowi pokonali 2002 1;0, choć jeszcze w ostatniej akcji meczu była okazja na remis, ale występujący w drużynie 2002 Trener Filip zepsuł dobrą okazję i został okrzyknięty winowajcą „tylko” drugiego miejsca
Wyróżniliśmy kilku zawodników; Tatę Mateusza Kazany, Tatę Bartka i Kuby Kusyka za (prześladowanie Trenera F.) fantastyczne interwencje bramkarskie, Jurka Malickiego. Przez brak notatek z tego wydarzenia nie wiemy kto jeszcze został wyróżniony, tak więc za pominięcie któregoś z ojców przepraszamy!
Bezsprzecznie najlepszymi komentatorami wydarzeń boiskowych byli Mama Malicka oraz (z ciężkim sercem to przyznajemy) Tata Kusyk
Pierwsza część fotorelacji z pikniku znajduje się na facebooku, a druga zostanie opublikowana niebawem. Rolę głównego fotoreportera przez cały dzień pełnił Tata Bartka Ostrowskiego.
Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękujemy za obecność, fantastyczną zabawę oraz zapraszamy za rok!”

Najnowsze komentarze