11 goli i wygrana r. 2009
W niedzielę piłkarscy kibice wyczekiwali z niecierpliwością godziny 18.00 i ostatniego meczu naszej reprezentacji w eliminacjach do przyszłorocznych mistrzostw świata. Wszyscy mieliśmy nadzieję, że wieczorem będziemy cieszyć się z awansu ‚Lewego’ i jego kolegów, ale zanim to miało się wydarzyć czekały na nas emocje związane z występem naszych zawodników. Od godziny 10.00 na boisku przy ul. Hawajskiej swój mecz rozgrywali chłopcy z grupy 2009/10, a ich przeciwnikiem była drużyna Real Football Team.
Spotkanie od początku do końca obfitowało w sytuacje bramkowe w polach karnych obu zespołów. Zawodnicy obu drużyn skupili się głównie na grze ofensywnej, co niosło za sobą gole i interwencje bramkarzy ale też zmarnowane okazje. Wynik meczu otworzył Kacper Koper, który już w 3 minucie mocnym strzałem pod poprzeczkę dał prowadzenie FT. Kolejne fragmenty gry to następne okazje pod obiema bramkami ale w wielu z nich brakowało szczęścia, czy to naszym zawodnikom czy piłkarzom gości. W 8 minucie padł gol wyrównujący, który mógł być delikatną niespodzianką ponieważ akurat w tym momencie wydawało się, że to FT za chwilę cieszyć się z kolejnych trafień. Na te w wykonaniu naszych zawodników musieliśmy czekać do 13 minuty, kiedy to prowadzenie dał nam Michał Bigoszewski. W ostatnich sekundach pierwszej kwarty sprytnym strzałem popisał się Grześ Walewski i przerwę schodziliśmy wygrywając 3-1.
Drugą odsłonę tego meczu rozpoczęliśmy podobnie jak pierwszą, czyli od gola którego tym razem autorem był Mateusz Marchlewski. Chwilę później goście ponownie pokonali naszego bramkarza, ale już dwie minuty po tym wydarzeniu kolejny gol Mateusza (podawał Kacper Koper) znów wysunął nas na trzybramkowe prowadzenie. Zawodnicy Real Football Team nie zamierzali jedynie przyglądać się naszej grze i coraz śmielej atakowali. Po kilku nieudanych próbach w końcu byli w stanie skutecznie wykończyć swoją akcję, a tym samym trzeci raz mogli cieszyć się ze zdobycia gola. Od tego momentu nasz zespół zaczął osiągać zdecydowaną przewagę, a przeciwnik rzadko zagrażał naszej bramce. Musiało to też poskutkować kolejnymi golami dla FT. W 13 minucie bramkarza gości zdołał pokonać Wojtek Fimowicz, a drugą kwartę podobnie jak pierwszą swoim trafieniem zakończył Grześ Walewski. Do przerwy zdecydowanie prowadziliśmy i mogliśmy być zadowoleni z postawy naszego zespołu.
Trzecia kwarta była chyba najlepsza w wykonaniu naszej drużyny. Nie pozwoliliśmy na zbyt wiele przeciwnikowi, który ani raz nie był w stanie pokonać golkipera FT. Co więcej, nie tylko byliśmy skoncentrowani w obronie ale pozostaliśmy też skuteczni w ataku. Pozwoliło nam to przekonywująco wygrać ten kwadrans aż 3-0. Głównymi aktorami w trakcie tych piętnastu minut okazali się być Mateusz Marchlewski i Grześ Walewski. Pierwszy, w 42 minucie zdobył swojego trzeciego gola w meczu (znów podawał mu Kacper Koper), a drugi trafił dwa razy. Najpierw w 40, a następnie w 45 minucie po podaniu Stasia Idzikowskiego skutecznie wykończył sytuację sam na sam z bramkarzem gości. Przed ostatnią kwartą prowadziliśmy już 10-3.
W czwartej części meczu gra troszkę się wyrównała, ale oba zespoły miały ogromne problemy ze skutecznością. W naszym zespole trenerzy dokonywali częstych zmian, dając większości zawodnikom szansy spróbowania swoich sił na różnych pozycjach na boisku. W 50 minucie goście zdobyli czwartego gola. Niewiele zmienił on jednak w obrazie gry, który do samego już końca meczu charakteryzował się niedokładnością podań i brakiem skutecznego wykończenia stwarzanych sytuacji. Ozdobą kwarty (a może i całego meczu) był gol Mateusza Marchlewskiego z 59 minuty, który uderzeniem bez przyjęcia pokonał golkpiera gości. W tej sytuacji z rzutu rożnego podawał do niego nie kto inny jak Kacper Koper, który tego dnia asystował już przy trzecim golu Mateusza. Był to ostatni akcent tego spotkania, które kilkadziesiąt sekund później się zakończyło. Ostatecznie wygraliśmy 11-4.
Oczywiście cieszymy się z wysokiego zwycięstwa i dobrej gry naszych zawodników. Dziś skupiamy się na plusach z tego meczu, na treningach zabierzemy się za to co w naszej grze jest do poprawy. Liczymy na kolejne emocjonujące występy naszej drużyny, a przede wszystkim na zaangażowanie i chęć podnoszenia swoich umiejętności na treningach.
Wszyscy nasi zawodnicy zasłużyli na słowa pochwały za swoją postawę w niedzielnym meczu. Na wyróżnienie zasłużyli Mateusz Marchlewski, Grześ Walewski i Kacper Koper.
Barwy FT reprezentowali:
1. Michał Bigoszewski - 1 gol
2. Wojtek Fimowicz - 1 gol
3. Łukasz Gąsiewski
4. Staś Idzikowski - 1 asysta
5. Kacper Koper - 1 gol, 3 asysty
6. Staś Leszkowicz
7. Mateusz Marchlewski - 4 gole
8. Tomek Salski
9. Franek Stańczak
10. Grześ Walewski - 4 gole
11. Jakub Sulimierski
12. Olaf Twarowski
13. Staś Gałuszewski
14. Filip Kubiś

Najnowsze komentarze