Home > Relacje meczowe > „Lekcja Legia”

„Lekcja Legia”

Listopad 6th, 2017

Sobotni mecz z Legią kończył sezon dla rocznika 2007. Wiadomo było kto w tej konfrontacji jest faworytem, ale po cichu każdy z FT liczył, że może uda się sprawić małą niespodziankę, tym bardziej, że w pierwszym meczu przegraliśmy ledwie 6:5. Niestety tym razem przyjechała do nas zupełnie inna Legia i przegraliśmy aż 14:0.

Zgubiła nas nadzieja na równorzędną walkę. Spodziewaliśmy się tych samych rywali, z którymi graliśmy miesiąc wcześniej a przyjechał zupełnie ktoś inny. To tak jakby Reprezentacja Polski szykowała się do meczu z (z całym szacunkiem) Armenią, a w ich miejsce przyjechała kadra Brazylii. Ciężko w kilka chwil zmienić taktykę i nastawienie psychiczne, które w takich meczach jest kluczowe by czerpać radość z gry. Nam się to nie udało, a zanim w ogóle spróbowaliśmy już po 4 minutach przegrywaliśmy 3:0.

W kolejnych minutach tej kwarty graliśmy lepiej i nawet udało nam się stworzyć szanse na gole, ale strzał Igor Wydmańskiego z najwyższym trudem odbił rosły bramkarz Legii. Gdy wydawało się, że znaleźliśmy sposób na ataki rywala, Legia pokazała, że ma jeszcze jedną niezwykle silną broń, czyli strzały z dystansu. W 14 minucie przegrywaliśmy więc 4:0 po kapitalnym uderzeniu z kilkunastu metrów.

Druga kwarta zaczęła się od straty piątej bramki, ale później znów skutecznie rozbijaliśmy ataki gości, próbując swoich szans. Robiliśmy to na tyle skutecznie, że Legia znów sięgnęła po strzelanie z dystansu. Tak straciliśmy kolejne dwa gole w 22 i 29 minucie meczu.

Trzecia kwarta długo była najlepsza w naszym wykonaniu. Mieliśmy pojedyncze okazje i tym razem dopiero w 9 minucie straciliśmy gola. Nie wpłynął on jednak na nasze zaangażowanie i ambicje. Walczyliśmy jak potrafiliśmy najlepiej. Niestety kwarta ta z najlepszej w 2 minuty przerodziła się w najgorszą, właśnie za sprawą naszej waleczności, a właściwie jej braku. W 44, 45 i ponownie w 45 minucie straciliśmy trzy gole,  odpuszczając stykowe sytuacje. O to do naszych chłopaków można mieć pretensje. Nie o to, że gramy gorzej od rywala. To rzecz normalna. Może nam się wiele rzeczy nie udawać, ale pod jednym warunkiem – gdy dajemy z siebie wszystko. Niestety w te 2 minuty nie daliśmy z siebie wystarczająco dużo. Odpuściliśmy do tego stopnia, że goście między sobą zaczęli mówić, że nam się już nie chce grać. Porażka, nawet najwyższa, nigdy w FT nie jest i nie będzie  traktowana jako wstyd, pod warunkiem, że była poprzedzona walką. W myśl powiedzenia „Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą”. W końcówce trzeciej części tej walki niestety nie widzieliśmy i właśnie to traktujemy jako naszą największą porażkę z soboty.

Czwarta kwarta miała podobny przebieg do poprzednich. Znów walczyliśmy i staraliśmy się grać jak najlepiej umiemy. Znów mieliśmy pojedyncze szanse na gole. Szkoda że nie udało nam się trafić chociaż raz, bo z przebiegu meczu na to zasłużyliśmy. Straciliśmy za to kolejne trzy bramki w 47, 58 i 59 minucie meczu. Ostatecznie więc było 14:0.

Szkoda, że takim meczem kończymy sezon. To był bardzo trudny czas, w którym ostatecznie nie wypadliśmy tak źle, jak zapowiadał początek sezonu. 9 punktów plus minimalne porażki z Legią (6:5) i Przyszłością (3:4) nie przynoszą nam wstydu. Dodatkowo wygraliśmy z Okęciem, które po wczorajszym triumfie nad Przyszłością jest już w drugiej lidze. To tylko potwierdza, że potrafimy grać na poziomie drugoligowym, brakuje nam tylko systematyczności, ale przyjdzie czas,  że tam wrócimy:)

Najlepszym zawodnikiem FT został wybrany Igor Kyrcz, który bardzo dużo walczył i przerywał akcji gości. Drugim walczakiem w naszej ekipie był Kuba Janus i Jego wyróżniamy. Wszystkim zawodnikom bardzo dziękujemy za reprezentowanie FT w zakończonym sezonie. Głowy do góry i pracujemy dalej :)

Podziękowania należą się także najlepszym kibicom, za wsparcie i dopingowanie naszych młodych piłkarzy.

FT reprezentowali:

  1. Janek Motyka, bramkarz
  2. Julek Sveen, kapitan
  3. Szymon Wolak
  4. Bartek Świdnicki
  5. Mikołaj Brela
  6. Igor Wydmański
  7. Kuba Musialik
  8. Igor Kyrcz
  9. Szymon Kyrcz
  10. Szymon Kazana
  11. Łukasz Sadowski
  12. Kuba Janus
Kategorie:Relacje meczowe Tagi:
                                                                                                                                                                                                                                                                                                
Komentarze są zamknięte