Home > Relacje meczowe > 3 miejsce rocznika 2007

3 miejsce rocznika 2007

Grudzień 11th, 2017

20171209_144840_resizedZ lekkim niedosytem, ale i z zadowoleniem wracaliśmy z Borzęcina Dużego, gdzie rocznik 2007 rywalizował w swoim pierwszym zimowym występie. Wśród 8 drużyn zajęliśmy wysokie 3 miejsce, choć do drugiego zabrakło nam bardzo niewiele. Ponadto Kuba Janus został Królem Strzelców!

W pierwszym meczu grupowym graliśmy z pierwszą drużyną gospodarzy, czyli Naprzodem Stare Babice I. Od pierwszych minut osiągnęliśmy przewagę, dzięki mądrej, rozsądnej grze podaniami. Cierpliwie kreowaliśmy sytuacje składające się z wielu podań. Na początku brakowało nam tylko skuteczności, przez co mecz długo trzymał w napięciu. Wreszcie jednak, gdy na boisku pojawił się Kuba Janus wyszliśmy na prowadzenie. Kapitalnym podaniem popisał się Mikołaj Brela, który uruchomił wspomnianego Kubę, a ten otworzył worek z bramkami.

Już minutę później było 2:0. Tym razem Kuba Janus asystował, a bramkę zdobył najmniejszy na boisku Michał Ciechan. Jak się okazało ta para świetnie ze sobą współpracowała, co w 11 minucie zaowocowało kolejnym golem. Swoją drugą bramkę zdobył Kuba Janus, a pierwszą asystę zanotował Michał Ciechan. Niestety na kilka sekund przed końcem meczu straciliśmy bramkę, ale i tak zadowoleni schodziliśmy z boiska, po pewnym zwycięstwie 3:1.

Drugie spotkanie rozgrywaliśmy z drużyną UKS Ołtarzew. Ta rywalizacja od pierwszych sekund rozgrywana była w bardzo szybkim tempie. Najpierw lekką przewagę mieli rywale, potem to nasz zespół stworzył kilka świetnych szans,  ale wciąż było 0:0. Wydawało się, że właśnie remisem zakończy się ten mecz i pewnie obie drużyny nie mogły by na taki rezultat narzekać. Ale niestety jak to w piłce halowej bywa, jeden błąd spowodował, że napastnik gości wyszedł w sytuacji sam na sam z naszym bramkarzem i pokonał go strzałem po ziemi. Zabrakło nam czasu i spokoju by wyrównać stan meczu i musieliśmy uznać wyższość rywala.

Trzeci mecz rozgrywaliśmy po przeszło godzinnej przerwie i był to mecz o awans do półfinału. I my i nasz rywal, czyli Orion Cegłów, przed tym spotkaniem zgromadziliśmy po 3 punkty i bezpośredni mecz miał zdecydować, kto awansuje do fazy medalowej. Od pierwszych minut nasza przewaga nie podlegała dyskusji ale znów ciężko nam było pokonać bramkarza z Cegłowa. Marnowaliśmy kolejne okazje, lecz znów graliśmy cierpliwie. Mieliśmy też świadomość, że remis premiuje do dalszych gier nasz zespół.

Szczęśliwa okazała się 8 minuta meczu. Piłkę przejął Igor Wydmański, popędził na bramkę a kiedy trzeba było podał do Kuby Janusa, przed którym była już tylko pusta bramka. Kuba się nie pomylił i prowadziliśmy 1:0. W 11 minucie czujnością popisał się Mikołaj Brela, który przejął podanie rywala i potężnie uderzył pod poprzeczkę bramki Orionu. 2:0 nam nie wystarczyło. Kolejna, kombinacyjna akcja zakończyła się podaniem Igora Kyrcza do Szymona Kazany, który zdobył trzecią bramkę ustalając wynik spotkania w 12 minucie meczu. Awansowaliśmy do półfinału!

Tam czekał na nas zwycięzca grupy B – Partyzant Leszno. Na początku to rywale osiągnęli przewagę, ale im dłużej trwał mecz tym nasz zespół był coraz groźniejszy. Niestety to przeciwnicy jako pierwsi zdobyli bramkę w 6 minucie meczu. Później dwie doskonałe okazje wypracował sobie Kuba Janus, ale bramkarz z Leszna popisał się skutecznymi interwencjami. Co nie udało się FT udało się rywalom, którzy odskoczyli na dwa gole w 9 minucie. Walczyliśmy jednak do końca o kontaktowego gola. Rywale mądrze się jednak bronili a nasze próby kończyły się albo na bramkarzu albo na niecelnych uderzeniach. W ostatniej minucie błąd przy wyprowadzeniu piłki od własnej bramki popełnił nasz zespół co natychmiast wykorzystał napastnik rywala i stało się jasne, że w finale zabraknie FT. Rywal wygrał zasłużenie i prezentował się zdecydowanie najlepiej ze wszystkich startujących zespołów, co potwierdził później w finale gdzie pokonał drużynę z Ołtarzewa aż 5:1.

My mieliśmy swój mały finał, czyli mecz o trzecie miejsce. Tam spotkaliśmy się z Naprzodem Stare Babice II. Już w pierwszej minucie za sprawą najpiękniejszej bramki turnieju wyszliśmy na prowadzenie. Piłkę niemal na środku boiska przejął Kuba Janus i huknął w samo okienko bramki gospodarzy. Bramkarz mimo ofiarnej interwencji nie miał szans. Prowadzenie dodało nam pewności siebie. Ładnie rozgrywaliśmy piłkę, dzięki czemu co minutę mieliśmy niezłą sytuację by podwyższyć prowadzenie. Świetnie jednak bronił bramkarz Naprzodu. Mecz przebiegał całkowicie pod dyktando FT, ale to co wydarzyło się w ostatnich sekundach meczu było wręcz niewiarygodne a przede wszystkim zupełnie niespodziewane. Na 10 sekund przed końcem, gdy trybuny odliczały już końcowe sekundy, a piłka była w posiadaniu FT i wydawało się, że za chwilę na naszych szyjach zawisną brązowe medale straciliśmy gola. Tak rozegraliśmy trzy podania … że rywalowi wystarczyło dołożyć nogę by wpakować piłkę do naszej siatki równo z końcową syreną! Nasi chłopcy zamarli, a w szał radości wpadł zespół Naprzodu. Przed nami rzuty karne.

Zanim jednak do nich doszło musieliśmy się pozbierać psychicznie. Ale po chwili byliśmy gotowi. Pierwsi strzelali rywale ale nie trafili w bramkę, potem Julek Sveen, który huknął pod poprzeczkę i prowadziliśmy 1:0. Po chwili przeciwnicy przełamali ręce broniącego Jaśka Motyki i wyrównali stan meczu. Następnie Łukasz Sadowski niemal skopiował uderzenie Julka i było już 2:1. Do piłki podszedł trzeci z zawodników gospodarzy i stało się jasne, że jeśli nie trafi to mamy brąz. Trafił w słupek, więc tym razem to nasz zespół wpadł w szał radości. To była niesamowita huśtawka nastrojów, ale koniec końców w pełni zasłużenie wywalczyliśmy trzecie miejsce.

Na koniec podczas dekoracji okazało się, że królem strzelców całego turnieju został Kuba Janus, za co otrzymał specjalną statuetkę. Oprócz tego otrzymaliśmy puchar, dyplom i medale.

W naszej drużynie najlepszym zawodnikiem wybieramy Kubę Janusa. Wyróżnienia dla Igora Wydmańskiego i Julka Sveena.

Bardzo dziękujemy kibicom, którzy mimo, że zgromadzeni w niezbyt licznej grupie, słyszalni byli w każdym meczu!

FT reprezentowali:

  1. Jasiek Motyka, bramkarz
  2. Julek Sveen, kapitan , gol w konkursie karnych
  3. Igor Wydmański 1 asysta
  4. Szymon Kazana, 1 gol
  5. Igor Kyrcz, 1 asysta
  6. Kuba Janus 4 gole i 1 asysta
  7. Michał Ciechan, 1 gol i 1 asysta
  8. Mikołaj Brela 1 gol i 1 asysta
  9. Łukasz Sadowski, gol w konkursie karnych

20171209_144840_resized

Kategorie:Relacje meczowe Tagi:
                                                                                                                                                                                                                                                                                                
Komentarze są zamknięte