g. 10.45 Pierwsze zakupy
Chłopcy wstają niezwykle wcześnie. 6.00, 6.30, 7.00 nie ma żadnego problemu. Pora wstawania jak się okazuje jest jednak wprost proporcjonalna do wieku. Im starsi tym później wstają. Rodzicom najmłodszych zazdrościmy, że nie mają problemu z budzeniem dzieci do szkoły
Część zawodników niedługo po śniadaniu miała poważne zadanie. W związku z brakiem wieczornej dyscypliny nad pięcioma zawodnikami wisiało widmo zakazu pójścia do sklepu chyba że z samego rana poprawią wczorajszy wynik z BEEP Testu. W teorii zadanie nie do wykonania, w praktyce cała piątka … poprawiła rezultat dzięki czemu śmiało mogła robić zakupy. Niesamowite, że możliwość wydania pieniędzy jest aż tak dobrym motywatorem. (Tu z kolei chyba jest odwrotna proporcjonalność. Im człowiek starszy tym mniej mu się chce jeśli pieniądze mają od niego wyjść. Wtedy jedynym motywatorem pozostaje przychód pieniężny
Wystarczy filozofii.
Młodsi w komplecie poszli więc do sklepu. Najczęściej kupowanymi produktami były soki, herbatniki, chrupki kukurydziane.
Po południu sklep czeka na starszych.
Podczas zakupów młodszych trenują starsi, dla których udało się na czwartek umówić pierwszy sparing. Rywalem będzie seniorska, żeńska drużyna grająca w trzeciej lidze futsalu. Emocje gwarantowane
I jeszcze słowo o pogodzie. Słońce pięknie świeci, ale jest okropnie zimno. Mróz nie pozwala na dłuższe spacery. Na szczęście do sklepu mamy bardzo blisko
brrrrrrr

Zakupy to ważna rzecz. Lepiej mieć i zjadać chrupki kukurydziane i herbatniki niż ich nie mieć. Zatem smacznego