g. 14.00 Koszykówka, bałwany, wojna śnieżkowa
Pod koniec obozu poranki do łatwych nie należą. Wszystkim ciężko się obudzić. Na śniadaniu jednak wszyscy są punktualnie. Po nim standardowo odbyły się treningi.
Starsi mocno narzekają na zmęczenie, ale uczciwie mówiąc mają prawo. Dziś w ramach zajęć grali w koszykówkę. Zwyciężyła trójka Kajtek Kyrcz, Wojtek Malicki i Hubert Zgórzyński.
Młodsi także są zmęczeni, ale dla nich gra w cokolwiek innego niż piłka nożna byłaby karą. Dlatego przez ponad półtorej godziny trenowali w hali. Gołym okiem widać postępy. Chłopaki dorastają i rozumieją wskazówki lepiej niż można by było się spodziewać.
Rosół, ziemniaki, kotlet z indyka, dwie surówki, kompot, a na deser szarlotka. Łatwo sobie wyobrazić jak wyglądały talerze po posiłku. Były wyczyszczone do ostatnich okruchów.
Teraz czas na zabawy na śniegu. Będą lepione bałwany, wojna śnieżkowa itp. Po nich trening rocznika 2003 i siatkonoga 2007. I tak mija nam przedostatni dzień obozu.

Najnowsze komentarze