Home > Relacje meczowe > Druzgocąca porażka z Escolą

Druzgocąca porażka z Escolą

Kwiecień 13th, 2015

Niedzielne popołudnie zostanie na długo w pamięci rocznika 2003, choć lepiej by było gdybyśmy wszyscy jak najszybciej o nim zapomnieli. Tak tęgiego lania nie zebraliśmy jeszcze nigdy. Na mecz mieliśmy swój pomysł, ale ciężko powiedzieć, czy był on słuszny, czy nie bo wczoraj nie bylibyśmy w stanie wcielić w życie żadnej koncepcji. Przegraliśmy 0:14.

Porażki można się wstydzić i szukać usprawiedliwień, ale my tego nie będziemy robić. Byliśmy zdecydowanie słabsi i nie ma się co oszukiwać.Rywal był zespołem więcej niż kompletnym i doskonałym. Trener rotował zawodnikami, a mimo to żaden nie był słabszym ogniwem. Musimy zatem „wyciągnąć” z tego meczu tyle ile się da, żeby w kolejnych meczach, miesiącach, sezonach grać lepiej.

Wczoraj oprócz tego, że rywal grał doskonale, my graliśmy bardzo słabo. Szybko stracone dwa gole podłamały naszych zawodników. Odebrały im chęci do walki, przez to i koncentracja na zadaniach spadła. Zagrania były wykonywane bez przekonania i wiary w ich powodzenie. To tylko „nakręcało” gości, którzy co kilka minut strzelali nam bramkę. Do przerwy przegrywaliśmy 5;0.

Druga połowa zaczęła się lepiej. Próbowaliśmy grać piłką. Otworzyliśmy się, bo próbowaliśmy przeprowadzić akcje zakończone strzałem. Takie jak choćby ta dwójkowa Szymona Dobiegały i Alka Bruczko jeszcze z pierwszej połowy. Udawało nam się wymienić dwa – trzy podania, po czym następowała strata piłki. Ale warte podkreślenia jest to, że przy pressingu Escoli nie wybijaliśmy piłki byle dalej.

Pewnie, gdybyśmy nastawili się wyłącznie na wybijanie długich piłek i bronienie całym zespołem w przekroju meczu stracilibyśmy mniej goli. Ale co to za różnica, czy przegramy 0:8, 0;14, czy 0:21? Lepiej w takich meczach starać się przez cały mecz i wykonać jedną – dwie dobre akcje, bo to więcej nauczy niż wykopywanie po autach. Chwała naszym piłkarzom, że mimo wysokiego pressingu Escoli próbowali. Jako trener jestem zbudowany postawą naszych zawodników jeszcze z jednego powodu. Przez cały mecz nie było szukania wymówek, obwiniania Sędziego, czy rywali. Chłopcy godnie przyjęli porażkę i pewnie właśnie ta umiejętność jest największą wygraną! Naszą postawę brawami nagrodzili kibice gości, za co serdecznie im dziękujemy.

Nie ma sensu szukać winowajców porażki. Wygrywa i przegrywa cały zespół i my jako całość przegraliśmy. Ale obiektywnie patrząc ciężko było spodziewać się zdobyczy punktowej w rywalizacji z drużyną, która prowadzi selekcję zawodników na terenie całej Warszawy.

Najlepszym zawodnikiem naszej drużyny został wybrany Szymon Dobiegała – przede wszystkim za to że się nie bał i potrafił wygrywać pojedynki 1×1 zarówno w obronie jak i w ataku.

Wyróżnienie dla; Tristana Castaing  za heroiczną walkę,  Maksa Dobrowolskiego za dobry poziom i chęć do gry przez cały mecz oraz dla Karola Wróblewskiego za to że się nie bał.

Za tydzień czeka nas równie trudne zadanie, czyli wyjazd do Ząbek na mecz z Dolcanem. Liczymy, że z każdym meczem będzemy wypadać nieco lepiej i to jest nasz cel na najbliższe trzy miesiące!

FT reprezentowali:

  1. Wojtek Malicki, bramkarz
  2. Janek Sęk
  3. Tomek Kiełczykowski
  4. Antek Cybulski
  5. Maks Dobrowolski
  6. Kajtek Kyrcz – kapitan
  7. Szymon Dobiegała
  8. Tomek Okleka
  9. Dawid Gnidiuk
  10. Tristan Castaing
  11. Mateusz Kazana
  12. Karol Wróblewski
  13. Alek Bruczko
  14. Grzesiek Możeluk
Kategorie:Relacje meczowe Tagi:
                                                                                                                                                                                                                                                                                                
Komentarze są zamknięte