„Sztuka wyciągania wniosków” – relacja z turnieju r. 2009
Dobrze zaprezentowali się zawodnicy rocznika 2009/10 w swoim pierwszym, tej jesieni piłkarskim sprawdzianie. W turnieju „Sportowo i Patriotycznie” na warszawskiej Woli zajęli 7 miejsce, wygrywając dwukrotnie i ponosząc trzy porażki. Najważniejsze były jednak boiskowe szlify, jakie reprezentanci FT zebrali w starciach z kolegami z przeciwnych drużyn.
Turniej „Sportowo i Patriotycznie” zorganizowany został by upamiętnić Powstanie Warszawskie oraz „Rzeź Woli”. Naszym zdaniem organizatorzy stanęli na wysokości zadania i umiejętnie połączyli patriotyzm ze sportem, unikając przy tym zbędnego upolitycznienia. Zanim chłopcy przystąpili do gry mieli okazję wysłuchać uczestnika Powstania Warszawskiego, por. Tadeusza Moszczyńskiego ps. „Tadzik”, który wspomniał piłkarski turniej, w jakim sam miał okazję wziąć udział w 1940r. Po krótkim wstępie nastąpiło otwarcie turnieju, a kapitanom drużyn zostały wręczone biało-czerwone opaski, które tak jak u warszawskich powstańców, powędrowały na ich prawe ramiona.
Football Talents – FA Otwock 4:2
Naszym pierwszym przeciwnikiem była drużyna Football Academy Otwock. Dobrze weszliśmy w mecz, ale to rywale w 4 minucie objęli prowadzenie. Nie upłynęło 60 sekund, a zawodnicy FA Otwock po raz drugi pokonali, broniącego naszej bramki Michała Kosińskiego. Wydawać by się mogło, że nie będziemy już w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali, ale młodzi reprezentanci Football Talents nie zamierzali składać broni. Postanowili pokazać swój sportowy charakter. Sygnał do odrabiania strat dał nasz kapitan – Kacper Koper, który sprytnie wykorzystał płaskie podanie Łukasza Gąsiewskiego z rzutu rożnego. Kolejne minuty to pokaz wysokiego pressingu w naszym wykonaniu. Duże zaangażowanie w strefie obronnej rywali przekładało się na liczne przechwyty. Najlepszy w tym elemencie był Łukasz Gąsiewski, który raz za razem zdobywał piłkę. Jego waleczność została szybko nagrodzona. Najpierw Łukasz doprowadził do wyrównania, a chwilę później dał nam prowadzenie. Golkiper rywali nie miał szans na obronę jego mocnych i celnych strzałów. Ekipa z Otwocka w tym momencie ruszyła do odrabiania strat, ale kapitalnie w obronie radził sobie Igor Makowski, wspomagany przez naszych skrzydłowych. Gdy starcie zbliżało się do końca, wracający za rozpędzonym przeciwnikiem Franek Stańczak najpierw wyłuskał mu piłkę, a następnie precyzyjnym podaniem wypuścił w bój Łukasza. Autor dwóch wcześniejszych trafień pognał w kierunku bramki FA Otwock, zostawiając przeciwników w tyle i kolejnym atomowym uderzeniem skompletował hat-tricka. Był to ostatni mocny akcent tej rywalizacji. Po pełnym emocji meczu Football Talents zwyciężyło.
Football Talents – WAPN I 0:3
W drugim grupowym starciu zmierzyliśmy się z pierwszą drużyną WAPN, czyli gospodarzami zawodów. Nie okazali się oni zbyt gościnni, bo już w drugiej minucie przegrywaliśmy 2:0. Ale… przecież w pierwszym spotkaniu też zaczynaliśmy od dwubramkowej straty. Chłopcy nie zamierzali się więc poddawać. Po pierwszych korektach w składzie odzyskaliśmy kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Odsuwaliśmy piłkę coraz dalej od naszej bramki, której tym razem strzegł Franek Stańczak. Mieliśmy kilka okazji do zdobycia gola, ale celne strzały Kacpra czy Mateusza Marchlewskiego skutecznie bronił, bardzo dobrze dysponowany, golkiper WAPN. A kiedy już znaleźliśmy się z nim oko w oko, jak Grześ Walewski po podaniu Łukasza Gąsiewskiego, to brakowało nam troszkę zimnej krwi. Wszystkie nasze siły rzuciliśmy do ataku i jak to często w takich sytuacjach bywa, zostaliśmy skontrowani. W przedostatniej minucie w pogoni za uciekającym rywalem, jeden z naszych obrońców nieszczęśliwie skierował piłkę do własnej bramki. Więcej goli nie padło i po pierwszym zwycięstwie, przyszła pierwsza porażka.
Football Talents – UKS Żagle II 0:2
Ostatnim grupowym rywalem była drużyna UKS Żagle II. Spotkanie szybko przerodziło się w boiskową kopaninę, bardzo mało było w nim płynnych akcji. W naszych szeregach ciężar rozgrywania brał na siebie Igor Makowski, który imponował spokojem i pewnością siebie w wyprowadzeniu piłki. W akcjach Igora brakowało tylko podania we właściwym momencie do niepilnowanego kolegi. Walczyliśmy, szukaliśmy swoich szans, ale niestety przez 12 minut meczu nie udało nam się znaleźć sposobu na pokonanie bramkarza UKS-u. Mimo dobrej postawy w naszej bramce Wojtka Fimowicza, rywale trafili do naszej bramki dwa razy. Bolesne w skutkach okazało się zwłaszcza ich drugie trafienie, z przedostatniej minuty. Bowiem sytuacja w naszej grupie ułożyła się tak, że o naszym braku awansu do strefy medalowej zadecydowała tylko jeden gol. Szkoda, ale właśnie taki jest sport. Często sukces od porażki oddziela bardzo cienka granica.
Football Talents – Talencik Radom 0:4
O tym czy ostatecznie będziemy walczyć o miejsce 5 czy 7 miał zadecydować mecz z Talencikiem Radom. Było to nasze najsłabsze spotkanie w całych zawodach. Przeciwnik momentami wyraźnie dominował, a my długo nie potrafiliśmy nawiązać z nim wyrównanej walki. Najlepszą okazję do zdobycia gola mieliśmy w ostatniej minucie po rzucie wolnym, wykonywanym z okolic pola karnego. Michał Bigoszewski przymierzył mocno pod poprzeczkę, ale minimalnie się pomylił.
Football Talents – UKS Żagle II 3:2
Tak to się wszystko potoczyło, że w ostatnim meczu dostaliśmy okazję do rewanżu na Żaglach. I bardzo chcieliśmy tę okazję wykorzystać. W końcu zaczęliśmy spotkanie odważniej i wróciliśmy w naszej grze do tego, co prezentowaliśmy w końcowych minutach spotkania z Otwockiem, czyli walki na całym boisku i gry podaniami. Te proste środki przełożyły się szybko na gole. Już w pierwszej minucie wynik otworzył Mateusz Marchlewski, który wykazał się największym sprytem w polu karnym rywali. W kolejnej minucie podwyższyliśmy prowadzenie za sprawą duetu Marchlewski-Gąsiewski. Prostopadłe podanie między dwóch obrońców, jakim Łukasz obsłużył Mateusza, było zagraniem najwyższej klasy. Natomiast precyzyjne uderzenie Mateusza w długi róg bramki stanowiło idealną pointę tej pięknej akcji. Po imponującym początku nieco spuściliśmy z tonu, a przeciwnik z każdą minutą atakował coraz groźniej. Żagle najpierw zmniejszyły stratę, by w 10 minucie doprowadzić do wyrównania. Ten mecz miał jednak swojego bohatera i na szczęście dla nas biegał on w koszulce z logo FT n piersi. Mowa o Mateuszu Marchlewskim, który w końcówce po raz trzeci pokonał bramkarza UKS-u i tym samym rozstrzygnął losy starcia na naszą korzyść.
Może nie zawojowaliśmy Woli, ale też nie taki był nasz nadrzędny cel. Turniej dał nam możliwość zmierzenia się z różnie grającymi przeciwnikami i pokazał, że w chłopcach drzemie spory piłkarski potencjał. Z pewnością nie można im też odmówić serca do walki, czego dowodem było odwracanie biegu boiskowych wydarzeń w pierwszym i ostatnim meczu. W trakcie zawodów każdy reprezentant FT miał okazję spróbować swoich sił na różnych pozycjach, a popełniane na boisku błędy zmuszały do wyciągania szybkich wniosków. Bo właśnie po wnioski i naukę wybraliśmy się na Wolę. Skoro więc nasi zawodnicy w ostatnim starciu wzięli udany rewanż, to można pokusić się o stwierdzenie, że w trakcie tej turniejowej przygody czegoś się nauczyli. I to jest nasze zwycięstwo. A jeżeli jeszcze w tym wszystkim dobrze się bawili, to mamy sukces.
Najlepszymi zawodnikami w naszych szeregach wybrani zostali Igor Makowski i Łukasz Gąsiewski.
Na wyróżnienie zasłużyli Kacper Koper i Mateusz Marchlewski.
Duże brawa należą się też Wojtkowi Fimowiczowi, Frankowi Stańczakowi i Michałowi Kosińskiemu za bronienie dostępu do naszej bramki oraz Michałowi Bigoszewskiemu, Grzesiowi Walewskiemu, Tomkowi Salskiemu i Michałowi Jaroszewiczowi za poświęcenie dla drużyny i ambitną postawę na boisku.
Bardzo dziękujemy wszystkim rodzinom naszych małych piłkarzy za głośny doping w trakcie meczów i wsparcie w przerwach
Football Talents reprezentowali:
1) Michał Bigoszewski
2) Wojtek Fimowicz – bramkarz w 1,5 meczu
3) Łukasz Gąsiewski – 3 gole, 2 asysty
4) Michał Jaroszewicz
5) Kacper Koper – kapitan, 1 gol
6) Michał Kosiński – bramkarz w 2 meczach
7) Mateusz Marchlewski – 3 gole
8) Igor Makowski
9) Tomek Salski
10) Franek Stańczak – bramkarz w 1,5 meczu, 1 asysta
11) Grześ Walewski
Prezentujemy zdjęcia otrzymane od Taty Jasia Stańczaka – dziękujemy!












Najnowsze komentarze