Home > Relacje meczowe > Wygrana na koniec sezonu

Wygrana na koniec sezonu

Listopad 6th, 2017

Drugie zwycięstwo z rzędu odnieśli w sobotę zawodnicy z rocznika 2008. W kończącym sezon meczu pokonali UKS Iwiczną i tym samym z 15 punktami zakończyli rozgrywki na 3. miejscu w tabeli.

Od samego początku spotkania to gospodarze starali się mocniej zaatakować. Najaktywniejszym z nich był Krzyś Likos, który w pierwszych minutach często zagrażał obronie gości, dryblując i szukając okazji do oddania strzału. Jego aktywna postawa przeniosła się na resztę zespołu, który po chwili dołączył do naszego napastnika. W 5 minucie pięknym strzałem sprzed pola karnego popisał się Wiktor Woźniak, jednak z nim poradził sobie bramkarz Iwicznej. Na nasze szczęście do wybitej piłki szybko doskoczył wspomniany na początku Krzyś i mocnym strzałem w ‚krótki róg’ dał prowadzenie naszemu zespołowi. 1-0! Dwie minuty później ten sam zawodnik mógł podwyższyć wynik ale strzelił prosto w golkipera gości, a w następnej akcji to samo powtórzył Michał Ciechan. Chwilę później do akcji wkroczyła zupełnie nowa szóstka naszych zawodników. Był to zaplanowany wcześniej ruch, który miał dać szansę na grę większej liczbie zawodników, a jednocześnie był szansą do zobaczeniu kilku z nich na zupełnie nowych dla siebie pozycjach. Sytuacja zresztą powtarzała się w każdej kwarcie, co chwilami musiało wprowadzać niezłe zamieszanie w szeregach naszego przeciwnika ;) Ale wróćmy do meczu. Zmiany zawodników i ich pozycji niewiele wpływały na sam obraz boiskowych wydarzeń. Praktycznie cały czas to nasz zespół był stroną przeważającą, stwarzającą sobie więcej okazji do zdobycia gola od rywali. Warto tu wspomnieć odważną próbę Kuby Kusyka z 12 minuty, który strzałem prawie z połowy boiska chciał zdobyć gola, a do szczęścia zabrakło mu naprawdę niewiele. Swoje szanse mieli też Tomek Pilarek oraz debiutujący w barwach FT – Antek Derda, ale żadnemu z nich nie udało się strzelić gola. Na pierwszą przerwę schodziliśmy więc prowadząc 1-0.
Na drugą kwartę wyszliśmy nie tylko w odmienionym składzie, ale też i w innym ustawieniu. Nie graliśmy już dwójką napastników, a tylko jednym którym był w tym momencie Maciek Maciąg. Nie minęło kilkadziesiąt sekund, a po świetnym podaniu Tymka Najdzika to właśnie on podwyższył wynik, precyzyjnym uderzeniem z lewej nogi. 2-0! Szybko i łatwo zdobyty drugi gol chyba troszkę niepotrzebnie rozluźnił naszych graczy. Dwie minuty później, po słabej próbie rozegrania piłki przez naszych defensorów, padł gol dla gości. Byliśmy rozczarowani stratą bramki w takich okolicznościach ale nie zamierzaliśmy dać przeciwnikowi szansy do uwierzenia, że kolejne trafienia są dla nich możliwe i w następnych minutach ponownie zaczęliśmy zagrażać ich bramce. Bardzo aktywny był Tymek Najdzik, który walczył w odbiorze piłki, oraz próbował zagrażać bramce rywala decydując się na strzały z dystansu. Za przerywanie akcji w środkowej strefie boiska odpowiedzialni byli Ignacy Kołodyński i Bartek Krzyżewski, którzy nie pozwalali rywalowi na zbyt swobodne rozgrywanie piłki. W końcówce kwarty szanse znów miał Antek Derda, ale jego lekki strzał łatwo wyłapał bramkarz gości. Żadnej z drużyn nie udało się już strzelić gola, po 30 minutach prowadziliśmy 2-1.

Trzecia część meczu, a przynajmniej jej pierwsze fragmenty należały zdecydowanie do dwóch zawodników FT. Mowa tu o Igorze Szwarcu i Tymku Najdziku. To oni, praktycznie we dwóch rozmontowali obronę Iwicznej i w ciągu 4 minut dali nam dwa gole. Dwukrotnie asystował Tymek, a dwa razy ze strzelenia gola cieszył się Igor. Najpierw, w 33 minucie, Tymek dokładnie podał z lewej strony pola karnego, a Igorowi pozostało już tylko odpowiednio ułożyć stopę i skierować piłkę do bramki. Trzy minuty później Tymek znów podawał, a tym razem Igor popisał się mocnym i precyzyjnym uderzeniem z linii pola karnego 4-1! Minutę później szansę na gola miał Adam Wróblewski, który wykorzystał niezdecydowanie obrońcy i odebrał mu piłkę przed polem karnym, aby następnie posłać piłkę prosto w ręce bramkarza gości. Trzeba też wspomnieć, że od momentu straty gola nasza defensywa spisywała się praktycznie bezbłędnie. Każdy z zawodników pojawiający się w tej formacji bardzo dobrze wykonywał powierzone mu zadania. Czy była to trójka Tomek Pilarek-Krzyś Likos-Leon Rubczyński, czy Kuba Mąka-Antek Derda-Maciek Maciąg – każdy z nich był skoncentrowany i nie pozwalał przeciwnikowi na zbliżanie się do naszej bramki. Kiedy taka sytuacja miała mimo wszystko miejsce to w bramce bardzo dobrze prezentowali się Jaś Siek (I i II kwarta) oraz Ignacy Kołodyński (III i IV kwarta). Skoro o bramkarzach mowa, to wielkie brawa należą się też golkiperowi gości. Dzięki naszym zawodnikom miał on bardzo dużo pracy, ale kilka razy pokazał duże umiejętności ratując swoją drużynę od utraty kilku kolejnych goli. To głównie dzięki jego postawie w tej kwarcie udało nam się zdobyć tylko dwa gole i po 45 minutach prowadziliśmy 4-1.

W ostatnim kwadransie znów wróciliśmy do gry dwójką napastników. Początek tej części gry ponownie należał do naszego zespołu, a konkretniej do jednego zawodnika. Był nim Michał Ciechan. W poprzednich kwartach miał on swoje okazje do zdobycia gola, jednak piłka po jego strzałach nie lądowała w siatce. Sytuacja wreszcie odmieniła się w 49 minucie, kiedy rzut wolny wykonywał Tymek Najdzik a piłkę prosto pod nogi Michała wybił jeden z obrońców Iwicznej. Zdecydował się on na uderzenie bez przyjęcia piłki, a chwilę później mógł cieszyć się ze zdobycia gola. 5-1! Dwie minuty później ten sam zawodnik, po podaniu Kuby Kusyka, pięknym uderzeniem z lewej nogi pokonał bezradnego tym razem golkipera gości i tym samym dał kolejnego gola swojej drużynie. Kilkadziesiąt sekund po tym nastąpiła ostatnia zmiana zawodników naszego zespołu w tym meczu. Ci, którzy na boisku się pojawili nie potrafili już skutecznie skierować piłki do siatki. Swoje sytuacje mieli Jaś Siek i ponownie Antek Derda, aktywny byli też Adam Wróblewski i Leon Rubczyński. Żadnemu z nich nie dopisało jednak szczęście i więcej goli dla FT już nie padło. W końcówce drugiego gola zdobyli co prawda goście, ale nie zmienił on ani obrazu gry, ani nie miał szans dać naszemu rywalowi nawet nadziei na skuteczną pogoń i odrabianie kolejnych goli. Było już za późno, a po kilku minutach rozległ się ostatni gwizdek kończący nie tylko ten mecz, ale również cały ligowy sezon obu drużyn. Ostatecznie wygraliśmy pewnie 6-2, będąc zespołem lepszym i pewniejszym siebie.

Osiągnięty przez naszą drużynę wynik był idealnym podsumowaniem bardzo udanego sezonu. Nasi zawodnicy zdobyli w nim 15 punktów (o 5 więcej niż w swoim debiutanckim sezonie) oraz zajęli w tabeli jedno miejsce wyżej niż w poprzednich rozgrywkach. Mamy się więc z czego cieszyć, bo gołym okiem z meczu na mecz widać rozwój naszych chłopców, ich rosnącą pewność siebie i co najważniejsze – coraz częściej przed użyciem nóg, używają najpierw głowy :) Samodzielność w podejmowaniu boiskowych decyzji to coś, czego między innymi chcemy ich nauczyć i cieszy nas kiedy widzimy jak rozwijają się w tym kierunku. Wszystkim zawodnikom, którzy wystąpili w tym sezonie należą się wielkie brawa, bo każdy z nich miał wpływ na to gdzie znaleźliśmy się po ostatniej kolejce. Do awansu zabrakło niewiele, ale nie martwimy się jego brakiem. Podczas treningów w okresie zimowym postaramy się pójść kolejny kroczek do przodu, a na wiosnę kto wie – może to my będziemy cieszyć się z awansu? Jeszcze raz gratulacje dla wszystkich i do zobaczenia na treningach!

Dziękujemy również niezastąpionym kibicom, których doping praktycznie nie ustaje. Podobno na Ursynowie ich słychać, nawet jeśli nasza drużyna nie gra ;)  Byliście świetni przez te kilka ligowych tygodni, liczymy na was znowu już na wiosnę!

Najlepszym zawodnikiem tego meczu został wybrany Tymek Najdzik, który nie tylko rozbijał ataki rywali ale miał też udział przy 4 golach FT, co jak na środkowego obrońcę jest sytuacją rzadko spotykaną :) Na wyróżnienie zasłużyli rónież Krzyś Likos i Wiktor Woźniak. Pierwszy kiedy tylko był na boisku to nieustannie siał postrach w formacji defensywnej gości. Drugi skutecznie rozbijał ataki rywala, próbował rozgrywać piłkę i nie bał się podejmować decyzji o strzale z dystansu, co niewątpliwie staje się jego mocną stroną.

Barwy FT reprezentowali:

1.  Jaś Siek          - bramkarz w I i II kwarcie
2.  Ignacy Kołodyński - bramkarz w III i IV kwarcie
3.  Tymek Najdzik     - 4 asysty
4.  Leon Rubczyński
5.  Kuba Mąka
6.  Tomek Pilarek
7.  Wiktor Woźniak    - 1 asysta
8.  Igor Szwarc       - 2 gole
9.  Antek Derda       - debiut w FT
10. Michał Ciechan    - 2 gole
11. Maciek Maciąg     - 1 gol
12. Adam Wróblewski
13. Kuba Kusyk        - 1 asysta
14. Bartek Krzyżewski
15. Krzyś Likos       - 1 golds

Prezentujemy film od Taty Tymka, któremu bardzo dziękujemy za wszystkie filmy i wielką pracę dla nas wszystkich :)

Kategorie:Relacje meczowe Tagi:
                                                                                                                                                                                                                                                                                                
  1. Adam Najdzik
    Listopad 6th, 2017 at 16:28 | #1

    I co my teraz będziemy robili w weekendy bez meczy ?! :D

Komentarze są zamknięte