10:20 Leniwa niedziela? W żadnym wypadku.
Coś musi być z ciśnieniem atmosferycznym ponieważ chłopcy o dziwo nie zrywają się bladym świtem, a śpią aż do pobudki. Niedziela rządzi się swoimi prawami dlatego trener Filip nie budził nikogo o 6 na treningi indywidualne. Po śniadaniu część chłopców udała się z trenerem Łukaszem do kościoła, a reszta miała w tym czasie testy sprawnościowe. Teraz trwa trening bramkarski, a reszta grupy regeneruje siły na dalsza część dnia, która zapowiada się jak zwykle aktywnie. Jedni raczą się książką, a inni szlifują formę przy stole pingpongowym.
Najnowsze komentarze