g. 9.15 Wypracowania
Zgodnie z obietnicą poniżej zamieszczamy wypracowania buntowników:) – Radosz, Malicki, Wichman, Baryła, Jagieło, Józefowski. Lektura arcy- ciekawa
BARTEK RADOSZ:
Wiedzieliśmy od samego początku, że ten dzień będzie bardzo udany.
Obudziliśmy się tuż przed śniadaniem, ponieważ wcześniejszy dzień dla wszystkich nie zakończył się wcześniej niż o 23.00. Na śniadaniu dowiedzieliśmy się, że dzisiaj zaplanowana jest wycieczka na Hel. Trener jak zwykle kazał nam przygotować niezbędny ekwipunek na plażę. W planach także była wycieczka do Fokarium oraz do Muzeum Obrony Morza. Niestety z powodu złych warunków pogodowych i braku parkingu obok muzeum pojechaliśmy tylko do Fokarium.
Przed 10.00 spotkaliśmy się przed ośrodkiem i wyruszyliśmy w kilkudziesięciu kilometrową podróż autokarem na Hel. Gdy w końcu dojechaliśmy do celu ruszyliśmy pieszo do Fokarium, by zdążyć na karmienie fok. Starszych trochę rozczarowały te piękne zwierzęta, ale młodsi uczestnicy naszej wyprawy przeżyli niezmiernie ciekawe momenty. Potem przyszedł czas na kupienie sobie ciekawych pamiątek. Między innymi statków i pluszowych zabawek.
Następnie mieliśmy w planach wycieczkę do muzeum. Niestety parking był zajęty, co do jednego miejsca. Z tego powodu byliśmy zmuszeni do powrotu do ośrodka.
Wróciliśmy do ośrodka na pyszny obiad. To był bardzo udany dzień.
————————————————————————————————————————————-
MIKOŁAJ JAGIEŁO i ADAM JÓZEFOWSKI:
Nastał piękny dzień. Poranek zapowiadał się ekscytująco. Dzień rozpoczęliśmy od zjedzenia śniadania. Później jak zwykle mieliśmy „lekki” trening z Trenerem Marcinem. Potem mieliśmy wolny czas na dokończenie rozgrywek ping-ponga, piłkarzyków i cybergaya. Po rozgrywkach poszliśmy zjeść obiad. Jak nakazuje nasza tradycja po smacznym posiłku czytaliśmy 30 minut książkę.
Po wypoczynku miło wspominaliśmy z naszymi kolegami statystyki z ostatnich trzech lat naszych sportowych osiągnięć. Dzięki temu wykładu dowiedzieliśmy się kilka ciekawostek dotyczących strzelca pierwszego gola, którym był Adam Kiełbiński (do dziś gra w naszych barwach Football Talents). Również poznaliśmy zawodnika, który rozegrał wszystkie mecze Football Talemts, był nim Robert Baryła. Podczas konferencji miło wspominaliśmy nasze gole oraz mecze za dawnych lat.
O godzinie 16.30 rozegraliśmy turniej. Uczetsniczyło w nim 6 drużyn, w których było 7-8 zawodników. Turniej wygrała drużyna nr 5 ( Janek Sęk, Trener Kornel, Patryk Nowosielski, Michał Pruszyński, Dawid Gnidiuk, Piotrek Żołdak i Mikołaj Jagieło).
Po dobrej zabawie wróciliśmy do ośrodka. Mogliśmy sporządzić 40 minut odpoczynku.
W trakcie kolacji Trener oznajmił iż że o 19.30 musimy postawić się w dresach na świetlicy. Następnie pojechaliśmy autokarem do Jastrzębiej Góry na plażę. Na wycieczce spotkała nas niemiła sytuacja. Bartek Radosz schował aparat do kieszeni nie zamykając kieszeni :). W skutek ten zgubił aparat. W tym czasie Janek Kędzierski wpadł od stóp do głowy do morza. Pewna uczciwa Pani zobaczyła aparat, sprawdziła jego zawartość i czym prędzej zadzwoniła do naszego trenera i powiadomiła o znalezieniu zguby. A nasz bałtycki pływak (Janek) dostał suchą bluzę od Trenera.
Pomimo tego nieszczęścia wycieczka była udana. Po wyjściu z plaży wszyscy prócz Trenerów byli w dobrym nastroju. Po powrocie każdy czym prędzej poszedł do łóżka.
———————————————————————————————————————————————-
JUREK MALICKI i DANIEL WICHMAN:
Dzisiejszego dnia czekała nas wycieczka na Hel. Pojechaliśmy tam tutejszym autokarem.Gdy dojechaliśmy na miejsce zwiedziliśmy fokarium, które znajdowało się niedaleko portu. Dzięki całej kadrze dostaliśmy się bez kolejki. Mieliśmy szczęście! Akurat trafiliśmy na karmienie fok.
Specjalnie wyszkolone trenerki, karmiły i przy okazji bawiły się ze zwierzętami. Następnie udaliśmy się do portu żeby kupić pamiątki. Spędziliśmy tam trochę czasu, poszliśmy do toalety. Gdy starsza część grupy była w toalecie, najmłodsze roczniki poszły na gofry. Potem poszliśmy do autokaru i kierowaliśmy się w stronę ośrodka w Żelistrzewie. W czasie drogi parę osób spało, a większa cześć szalała.
Podczas podróży powrotnej tył autokaru ( ostatnie siedzenia) dużo się śmiało. Droga trwała bardzo długo ponieważ staliśmy w korkach. Po wyczerpującej wycieczce czekał na nas przepyszny obiad. Wycieczka na Hel zakończyła się sukcesem.
Podczas tej wycieczki nauczyliśmy się wielu ciekawych rzeczy na temat fok.
———————————————————————————————————————
ROBERT BARYŁA:
Dzień od początku bardzo interesująco. Wstaliśmy tuż przed śniadaniem, ponieważ wróciliśmy późno z wycieczki i jeszcze później pisaliśmy Dzień okiem…
Na śniadaniu prawie nic nie zjadłem bo byłem zmęczony i niewyspany. Potem pograłem w karty. Nagle przyszedł Jurek i powiedział, że za 9 minut będzie zbiórka na wyjazd do Helu. Więc szybko się przebrałem, spakowałem i ułożyłem włosy.
Jak zwykle się spóźniłem!
Potem podeszliśmy do autokaru i wsiedliśmy. Usiadłem na samym końcu ale Trener Filip przesadził mnie na pierwszy żąd i siedziałem z Trenerem Kornelem. Jeszcze zapomniałem dodać, że Bartek też został przesadzony na pierwszy żąd i siedział z Panią Zosią.
No i wyjechaliśmy. Drogi nie pamiętam bo usnąłem ze zmęczenia i brak wyspania. No jak niby dojechaliśmy i wtedy Trener Kornel obudził mnie z mojego spokojnego snu. Ale nie byliśmy na miejscu, owszem byliśmy na Helu ale nie na miejscu. To był postój przy którym zjadłem Twixa, a Potter bawił się przy Toi Toi-u. No i potem pojechaliśmy do Fokarium. Najpierw była ogromna kolejka, ale jakoś ją ominęliśmy. No i udało nam się wejść do środka. No i tam zobaczyliśmy foki jak trenerki fok je karmiły i badały. Oczywiście też robiły wiele innych sztuczek. Między innymi przynosiły rzucane przez trenerki piłki i wiele innych. Potem poszliśmy na deptak i młodsi kupówali sobie pamiątki. Następnie udaliśmy się do toalety po 1 zł i później mieliśmy pojechać do muzeum ale nie było miejsc do zaparkowania autokaru. Potem wróciliśmy na obiad.
Ten dzień uważam za udany ponieważ byłem w miejscach, w których jeszcze nigdy nie byłem i ogólnie mi się podobała.

Dawno mnie tak nie rozbawiły relacje. Postarali się chłopcy! Brawo dla nich!!!!
Pozdrawiam wszystkich a w szczególności mego syna – Jasia S.
Anna Sęk
No,super wypracowania,oczywiscie zapamietam ze samemu tez mozna „napisac”wypracowanie!!!
Milej zabawy,buziaki dla Ciebie synku-tesknimy juz!!!
Mama,Tata,Natalia i Mikolaj
Panowie Trenerzy,
Życzymy mniej powodów do zmartwień.
Miło widzieć że po chwilowej niedyspozycji , wróciła super FORMA
Z ogromną przyjemnością czytałam wypracowania.
BRAWO
Pozdrawiam