Udane zakończenie sezonu
W sobotnie przedpołudnie Football Talents rocznik 2000 spotkał się z KS Raszyn w ramach ostatniego meczu ligowego sezonu 2011/2012. W pierwszej rundzie pokonaliśmy rywali na wyjeździe 1:0. Teraz na własnym boisku strzeliliśmy aż trzy gole nie tracąc żadnego.
Mecz od początku przebiegał pod nasze dyktando. Raszyn rzadko przedostawał się na naszą połowę. My graliśmy bardzo pewnie i mądrze starając się raz z jednej a raz z drugiej strony zaskoczyć rywala. Niestety nasze strzały albo bronił bramkarz gości, albo tak jak przy strzale Adriana Błasiaka piłka trafiła w spojenie słupka z poprzeczką. Na pierwszego gola czekaliśmy do 15 minuty. Wówczas na bramkę popędził Jurek Malicki i piekielnie mocnym strzałem nie dał szans bramkarzowi. Jurkowi należał się ten gol, bo w ostatnim czasie przeszedł tyle, że dałoby się to rozdzielić na kilka lat. Po tym golu na pewno wszystko będzie już dobrze :). Jurek rozgrywał bardzo dobry mecz, umiał realizować to co środkowy napastnik powinien umieć, czyli grać tyłem do bramki, świetnie rozciągał grę, często odgrywając z pierwszej piłki. Brawo.
Do przerwy prowadziliśmy 1:0, mimo że mieliśmy jeszcze kilka szans na podwyższenie wyniku. Goście jednak dość dobrze się bronili, lecz do ataku nie byli w stanie się przedostać, a nawet jeśli, to Bartek Grams rewelacyjnie czyścił strefę przed naszym polem karnym.
Druga połowa wyglądała niemal identycznie jak pierwsza. Różnica polegała na tym, że zamiast jednej bramki strzeliliśmy dwie. Obie wyjątkowej urody!
W 52 minucie, kolejny rzut rożny wykonywał Robert Baryła i tak zakręcił piłkę, że ta bezpośrednio wpadła do bramki gości. Warto dodać, że nie była to bramka zdobyta z powodu szczególnego błędu obrońców lub bramkarza KS Raszyn, tylko zwyczajnie znakomite uderzenie na bramkę. Pytanie tylko czy Robert tak chciał?
Nie mniej jednak efekt znakomity.
Tak się złożyło, że kolejną bramkę również zdobyliśmy po rzucie rożnym Roberta Baryły. Tym razem jego dośrodkowanie wypiąstkował, bardzo wysoko, bramkarz rywali, a świetnie ustawiony Bartek Radosz czekał aż piłka wreszcie spadnie. Spadła Bartkowi na głowę i wpadła do bramki. Brawa należą się głównie za to, że Bartek „wsadził” głowę tam gdzie niektórzy bali by się wsadzić nogę, ponieważ przy strzale mało nie został kopnięty w nos.
4 minuty później sędzia zakończył mecz i mogliśmy zacząć świętowanie. Dobrze się stało, że zwycięsko kończymy ten pseudo sezon składający się z czterech meczy i walkowera. Liczymy, że przyszły rok przyniesie minimum 10 ligowych spotkań w rundzie.
Na koniec mniej miła informacja, a właściwie pytanie! Czemu Piotrek Lesiecki, Mikołaj Jagieło i Przemek Wasiluk, nie informując o swojej nieobecności nie stawiają się na meczu!!! Przez to w pierwszej połowie graliśmy bez zmienników.
Football Talents reprezentowali:
- Patryk Lachman, bramkarz – właściwie bezrobotny, ale kiedy trzeba było coś zrobić, robił to poprawnie i pewnie
- Robert Baryła, kapitan, gol i 1 asysta. Dobry występ, widać dużą pewność siebie i spokój.
- Bartek Grams, bez wątpienia najlepszy występ Bartka w naszych barwach. Wreszcie piłka leciała dalej niż na 2 metry
- Daniel Wichman – znakomity, tak jak i w meczu z Deltą. Na koniec sezonu złapał wysoką formę i aż szkoda że to już koniec. Wygrywał nawet pojedynki główkowe, mimo niewielkiego wzrostu. Najlepszy zawodnik dzisiejszego spotkania!
- Adrian Błasiak – to nie ten sam Adrian co w zeszłej rundzie. Widać braki treningowe, ale dobrze że się stara.
- Michał Pruszyński – gdyby nie to, że trzyma piłkę przy nodze, zawsze przynajmniej o jedno tempo za długo, byłoby super, a tak „tylko” dobry występ.
- Franek Oniszczuk, podobna uwaga jak do Michała, poza tym dobre próby prostopadłych podań. Dobry mecz
- Bartek Radosz – to co u Adriana – bez regularnego treningu nie da się wykorzystać pełni swoich możliwości, nawet, a może szczególnie gdy ma się je bardzo wysokie.
- Jurek Malicki – w ostatnim czasie więcej kontuzji niż meczy i treningów, ale na szczęście grać nie zapomniał. Piękny gol i dobra gra.
- Maks Kubiak – przyjechał kibicować, a w sytuacji braków kadrowych znalazł się na boisku i zagrał na dobrym poziomie. Tak jak u Bartka Gramsa, był to jeden z najlepszych meczy Maksa w barwach FT.
Na koniec bardzo dziękujemy trzem zawodnikom ( i ich rodzicom), którzy reprezentowali FT w każdym meczu tego sezonu, są to: Robert Baryła, Franek Oniszczuk i Daniel Wichman. Gratulujemy!

Najnowsze komentarze